Najczęściej popełniane błędy przy sadzeniu i uprawie roślin ozdobnych.

Przez admin

Prezentujemy listę najczęściej popełnianych błędów przy sadzeniu i pielęgnacji roślin ozdobnych – czyli czego nie powinniśmy robić naszym roślinom. Zapraszamy do zapoznania się z nią, po to aby po prostu ich nie popełnić, nie narażając się dzięki temu na niepotrzebne koszty i pracę.

Wszystkie błędy odnoszą się do ogrodowych drzew i krzewów ozdobnych, zarówno iglastych jak i liściastych, choć można przełożyć je w niektórych przypadkach na rośliny sadownicze, a nawet domowe. Zalecenia, które pojawiają się w treści opisu błędów, mają charakter optymalnych i brak stosowania się do nich nie jest jednoznaczny z niepowodzeniem w uprawie. Jednak dzięki stosowaniu się do nich, ogród, czy też działka na pewno będzie wyglądała o wiele lepiej z roślinami pielęgnowanymi w ten sposób. Artykuł opisuje w szczególności błędy, jednak nie w każdym przypadku może naprowadzić na właściwe postępowanie z rośliną, dlatego też więcej szczegółowych porad zamieszczamy w innych artykułach w dziale Porady i Artykuły.

1. Błędy związane z nawożeniem i podłożem w jakie sadzone jest roślina:

Stosowanie nieprofesjonalnych, nieodpowiednich nawozów

Do nieodpowiednich nawozów dla drzew i krzewów ozdobnych zaliczamy także nawożenie naturalne, ze względu na nieprzewidywalność jego skutków, związaną z niewiadomą ilością związków azotowych w danym nawozie naturalnym, których roślina może nie zaakceptować. Jako nieodpowiednie nawozy do roślin, o których mowa można zaliczyć także wszelkiego rodzaju nawozy mające zastosowanie w rolnictwie, uprawie zbóż itp. Mają one czasem nieodpowiednie proporcje składników chemicznych i nie nadają się do zastosowania pod rośliny ozdobne. Decydującym czynnikiem po zastosowaniu tego typu nawozów, determinującym to czy roślina przetrwa jest ilość podsypanego nawozu.

Zbyt duża ilość aplikowanego nawozu

W przypadku większości profesjonalnych nawozów do roślin ozdobnych dawka na jeden sezon to nie więcej niż płaska łyżka stołowa granulatu na przykładowo około jedno-metrowego żywotnika. Bardzo często osoby nieświadome agresywnego działania niektórych nawozów podsypują roślinę „po garści” i w zależności od tego właśnie jakiego typu był to nawóz roślina może najzwyczajniej taką ilością być „spalona” lub porażona, a w najlepszym przypadku odchorować cały ten zabieg gorzej niż gdyby nie była wcale podsypywana. Dlatego też zalecamy umiar w ilości aplikowanych nawozów pod konkretne rośliny i stosowanie się do wytycznych producentów, jakie dawki na jakiego rodzaju rośliny należy brać pod uwagę.

Brak nawożenia dla roślin posadzonych na terenach o niskiej jakości ziemi lub sadzonych w donicach

Brak jakiegokolwiek nawożenia może być tak samo szkodliwy jak przenawożenie dla tego typu stanowisk uprawy. Gleby piaszczyste i przepuszczalne są zazwyczaj ubogie w związki mineralne i z tego względu należy dostarczyć ich z zewnątrz. Tak samo ma się to do roślin w donicach, w których po pewnym czasie ziemia się wyjaławia, a one same nie mają już skąd pobierać składników i naturalnie obumierają(dodatkowo ma to związek z brakiem przesadzania do coraz to większej donicy, o czym mowa poniżej). Zaleca się stosowanie w tym przypadku profesjonalnych nawozów otoczkowanych, które są droższe w momencie zakupu, lecz ekonomiczniejsze, ze względu na tylko jednorazową aplikacje nawozu, która wystarcza roślinie na cały rok(więcej w artykule odnośnie nawozów i środków ochrony roślin).

Zły termin nawożenia

Zbyt wczesne i zbyt późne nawożenie to kolejna z przyczyn problemów rośliny, pod którą została zaaplikowana dawka nawozu. W przypadku nawozów szybko działających najwcześniejszym terminem do podsypywania jest koniec pierwszej połowy maja, a w przypadku nawozów otoczkowanych wolno-rozkładających się, początek maja lub druga połowa kwietnia(jeśli nawóz ten jest dodatkowo nawozem „wolno startującym”, więcej informacji w artykule o nawozach i środkach ochrony roślin). Najpóźniejszy termin nawożenia, ale już tylko nawozami krótko działającymi to połowa sierpnia. Później możemy stosować już tylko nawozy jesienne, które nie mają już takiego znaczenia dla rośliny jak te, które standardowo aplikuje się w trakcie lub przed sezonem wegetacyjnym. Na rynku pojawiły się nawozy, które można zaaplikować na zimę, a dzięki swej budowie uaktywniają się one dopiero wiosną, co jest ciekawą propozycją dla osób, które mają bardzo duże ilości roślin lub nie będą dysponowały czasem w sezonie wiosennym. UWAGA! Terminy są orientacyjne, a we wszystkim tym chodzi o to ażeby roślina nie wystartowała zbyt szybko po zimie, wtedy kiedy mogą pojawić się przymrozki lub aby roślina nie otrzymała dawki nawozu, który będzie działał jeszcze na koniec października/listopada wtedy kiedy mogą się pojawić pierwsze przymrozki. Roślina w niekontrolowanych warunkach(poza ogrzewanymi cieplarniami i domami) musi naturalnie przebudzić się ze snu zimowego i tak samo naturalnie w niego zapaść, startując lub zatrzymując swój przyrost, który jest bardzo wrażliwy na nawet najmniejsze przymrozki. Podane terminy są terminami bezpiecznego nawożenia i zawierają pewien margines czasu. Wszelkie inne terminy nie muszą być jednoznaczne ze zmarznięciem rośliny, ale ryzyko jest znacznie większe, bo wtedy wszystko zależy od tego jaki jest pod względem pogody przełom zimy i wiosny lub odpowiednio dla nawożenia letniego przełom jesieni i zimy.

Nawożenie lub sadzenie roślin kopanych z gruntu w podkład ze wstawką nawozową

Przy sadzeniu roślin kopanych z gruntu, należy zachować odstęp czasu, który pozwoli im zakorzenić się i zregenerować przycięte podczas kopania pędy korzeniowe. Jeśli kupujemy podkład torfowy, należy zwrócić uwagę na to czy jest on bez lub ze wstawką nawozową, czasem opisywaną jako PGMIX. Do opisywanych roślin kopanych w pojemniki czy też worki jutowe należy stosować podkład BEZ wstawek. Często bywa tak, że sadzimy jesienią jakiekolwiek rośliny w tego typu podkład i wtedy tym samym popełniamy błąd opisany powyżej „zły termin nawożenia”.

2. Błędy związane z nawadnianiem:

Brak umiaru w nawadnianiu

Typowy błąd przez, który w zależności od tego czy roślinie brakowało wody, czy też w drugą stronę miała ona jej za dużo można doprowadzić odpowiednio do przesuszenia jak i zgnicia systemu korzeniowego, a w konsekwencji obumarcia całej rośliny. Co prawda tak jak oczywistym okazuje się to, że roślinę można zbyt mocno przesuszyć, tak samo mało oczywistym jest to, że można „przedobrzyć” z jej podlewaniem. Roślina aby rosła poprawnie musi mieć zapewnione warunki optymalne z jej charakterystyką i w zależności od jej gatunku, wymaga różnych ilości wody, lecz uniwersalnym zaleceniem mogłoby być w przypadku nawadniania, zachowanie umiaru. Umiar w przypadku większości drzew i krzewów ozdobnych oznacza to, że potrzeba jest standardowej pory suchej i pory deszczowej, którą w przypadku młodych kilkuletnich roślin możemy ustawić podlewanie średnio co około 1 – 2 tygodnie – raz ale do błota pod drzewkiem, a w przypadku deszczowego lata jakie mamy obecnie(2009 rok-na terenach i okolicach Torunia) podlewanie sztuczne poza deszczem jest praktycznie zbędne, a nawet nie wskazane gdzie właśnie średnio co 2 tygodnie mamy znaczne opady. Nadmiar wody może powodować gnicie systemu korzeniowego lub po prostu naturalne osłabienie rośliny, która w żaden sposób nie jest „zachęcana” do tworzenia dobrego systemu korzeniowego zapewniającego jej wodę i sole mineralne.

Brak otworów odpływowych w donicach lub brak ich drożności

Coraz popularniejsze stają się rośliny ozdobne przeznaczone do gruntu sadzone w donice na taras czy też jakiekolwiek inne stanowisko. Rośliny tego typu wymagają szczególnej opieki zarówno w sezonie wegetacyjnym jak i poza nim zimą(więcej w artykule o sadzeniu roślin). Tym razem błąd polega na tym, że nie wszystkie duże donice ozdobne posiadają standardowo otwory pozwalające uchodzić nadmiernym ilościom wody. W niektórych przypadkach po zakupie trzeba je samemu przygotować nawiercając otwory. Bywa też, że otwory te są zbyt małe lub ujście z nich wody nie jest drożne. W takiej sytuacji nadmierna ilość wody może powodować z czasem gnicie systemu korzeniowego i problemy z rośliną. W przypadku drzew i krzewów ozdobnych sadzonych w donice trzeba zachowywać również szczególną ostrożność z podlewaniem(analogicznie do poprzedniego punktu odnośnie braku umiaru w nawadnianiu).

Podlewanie na liście/igły w słoneczny dzień

Większość roślin szczególnie młodych jest wrażliwa na tego typu podlewanie. Typowym skutkiem widocznym przy takim działaniu są widoczne suche „przypalenia” lub opadłe kwiaty bądź liście rośliny. Może dziać się wtedy tak z co najmniej dwóch powodów. Pierwszym jest to, że przy zraszaniu rośliny wodą powstają mini/mirko kropelki wody na roślinie, na którą skierowany jest strumień wody z węża bądź UWAGA! – źle zamontowanego zraszacza ogrodowego. Kropelki te działają jak mini soczewki, które potęgują działanie promieni słonecznych „przypalając” roślinę. Drugim powodem jest to, że zwykle do podlewania stosuje się sieć wodociągową, w której w okresie letnim temperatura wody jest czasem drastycznie różna od temperatury na zewnątrz. Roślina polana wodą, która może być czasem o kilkanaście i więcej stopni chłodniejsza od jej nagrzanej powierzchni może doznać szoku termicznego co niestety wpłynie na jej wygląd negatywnie. Można tu się odnieść do naturalnego podlewania, kiedy to zwykle gdy pada deszcz, chmury przesłaniają niebo, uniemożliwiając tak intensywne docieranie promieni słonecznych na dopiero co zroszone rośliny. Dlatego też, zaleca się podlewanie pod koronę roślin, a zraszanie jedynie w porach wieczornych, o zachodzie słońca lub zupełnie nocą.

UWAGA NA WRZĄTEK W WĘŻACH OGRODOWYCH!

Sytuacja może błaha lecz, zdarzyć się może… kiedy mamy dość długi wąż ogrodowy, a w szczególności ciemny, słońce do tego stopnia podgrzewa w nim wodę, że w przypadku odkręcenia zaworu, zanim doleci woda z wodociągu nieświadomie, ale skutecznie możemy poparzyć rośliny resztkami zalegającego w wężu wrzątku.

Źle zamontowane zraszacze ogrodowe

Często zdarza się, że sprinklery ogrodowe nie są wymierzone tak aby promień padania kropel wody dotyczył tylko trawnika i z tego względu zaleca się ich uruchamianie w porach opisanych w punkcie wyżej.

Teren podmokły lub bardzo suchy 

O ile na terenie bardzo suchym poziom wody w gruncie regulować możemy zraszaczami, nawadnianiem kropelkowym, stosować hydrożele zatrzymujące wodę itp. o tyle na terenie podmokłym jest już większy problem i czasem może wiązać się to z dodatkowymi inwestycjami na dreny i odwodnienie terenu. Jest to szczególnie ważne dla większości roślin, wyolbrzymiając: „aby nie stały cały czas w wodzie”. W przeciwnym wypadku mogą pojawić się problemy opisane przy punkcie odnośnie braku umiaru w nawadnianiu. Na tereny podmokłe, na których poziom wód gruntowych jest bardzo niski i nie da się go obniżyć nadaje się wąska gama roślin i trzeba zwrócić na to uwagę przy ich dobieraniu.

3. Błędy związane z sadzeniem roślin i problemy z glebą:

Sadzenie w nieodpowiednią glebę

Jak już wcześniej zostało wspomniane trzeba zwracać uwagę na zawartość i skład gleby macierzystej bądź też specjalnie przygotowanego podkładu, w który sadzimy rośliny. Poza problemami wynikającymi z sadzenia w podkład torfowy ze wstawką nawozową roślin dopiero co wykopanych z gruntu istnieje jeszcze wiele innych kwestii, na które należy zwrócić uwagę.

Nieodpowiednia kwasowość gleby dla danej rośliny

Jeśli kwasowość gleby zakupionej bądź macierzystej na działce jest zbyt wysoka lub zbyt niska mogą pojawić się problemy z przyjęciem się, wzrostem i ogólnym stanem roślin. Może się to objawiać także jako problemy z kwitnieniem niektórych gatunków roślin. Dzieje się tak ze względu na to, że roślina mając inne niż dla niej optymalne pH gleby nie jest w stanie pobrać i tak ograniczonych już ilości mikroelementów. Kupując roślinę należy upewnić się czy gleba mieści się w granicach sprzyjającej jej kwasowości i w zależności od sytuacji glebę zakwasić lub odkwasić stosując odpowiednie preparaty chemiczne lub po prostu zakupić podkład torfowy o odpowiednim pH. Zalecane jest to szczególnie w przypadku sadzenia roślin wrzosowatych i innych wymagających kwaśnego podłoża, ze względu na to, że w przeważającej mierze gleby na działkach nie mają sprzyjającego im pH. Ogólne dane na temat kwasowości i wymienione przedziały dla roślin można znaleźć na stronie producenta kwasomierza do gleby pod linkiem: http://www.prolab.pl/index.php?id=122

Niedostateczne ubicie gleby przy sadzonej roślinie (pustki powietrzne przy korzeniach)

W przypadku kiedy zbyt lekko/luźno obciśnięty zostanie system korzeniowy rośliny sadzonej do gruntu, mogą pojawić się pustki powietrzne przy jego korzeniu co skutkowało będzie jego obumarciem w  tej części. Sprzyja temu również brak zalania rośliny wodą po posadzeniu.

Zbyt mała głębokość sadzenia

Sadząc roślinę zbyt płytko w szczególności kiedy system korzeniowy zawarty w donicy jest widoczny gołym okiem na wierzchniej warstwie macierzystej ziemi, narażamy roślinę na przesuszenie systemu korzeniowego, a dodatkowo na najzwyklejsze przewrócenie się jej na silnym wietrze. Może to prowadzić także do niewidocznego na pierwszy rzut oka lekkiego zrywania nowo powstałego systemu korzeniowego, wtedy gdy np. szczepione na pniu drzewko szargać zacznie wiatr. Roślina posadzona w ten sposób może mieć wtedy duże problemy z przyjęciem. Zaleca się wtedy poza głębszym sadzeniem dodatkowo przywiązywanie do wbijanych bambusów lub innych wsporników utrzymujących tymczasowo pień wraz z koroną w pionie.

4. Przeoczenia i problemy wynikające z chorób, szkodników i pasożytów roślin:

Brak stosowania środków ochrony roślin

Zwykle nie trzeba stosować żadnych środków ochrony roślin, lecz jeśli z rośliną zaczyna się coś dziać często reakcja jest zbyt późna lub nie ma jej wcale bo nie kontrolujemy systematycznie stanu zdrowia ogrodu poprzez chociażby zwyczajne przyjrzenie się roślinom w nim zawartym z bliska. Chorób i wywołujących je patogenów jest całe mnóstwo więc nie sposób jest je tutaj wszystkie wymienić, a jeszcze trudniej jest niektóre zidentyfikować co do konkretnego rodzaju. W razie stwierdzenia jakiejś choroby w przypadku dużych plantacji materiał kierowany jest do laboratorium gdzie jest badany w celu identyfikacji i późniejszej odpowiedniej reakcji na produkcji. Dla potrzeb działkowych można jednak stosować preparaty o szerokim spektrum działania gdzie wystarczy ogólnie zidentyfikować w czym problem tzn. pleśń/grzyb/owad itp. i odpowiednio zastosować oprysk. Więcej odnośnie środków ochrony roślin w osobnym wpisie w dziale „Artykuły”.

Krety i nornice

Działanie tych drugich jest dla roślin ozdobnych o wiele groźniejsze. O ile krety tylko mogą roślinę podkopać, o tyle te drugie poza podkopaniem – podgryźć jej korzenie lub zerwać korę z pnia. W tym wypadku również wskazana jest kontrola i obserwacja. Podkopania młodych drzewek czasem nie widać gołym okiem, a zwłaszcza gdy wysypane jest wokół nich korą. Dopiero gdy przejdziemy się przy ich pniach i sprawdzimy czy czasem ziemia pod nimi się nie zapada możemy stwierdzić, że nie mamy na działce nieproszonych gości. Często podkopanie drzewka może prowadzić do tego co opisywane było wcześniej w przypadkach niedostatecznego ubijania przy sadzeniu i zbyt płytkiego sadzenia.

5. Inne błędy i problemy związane z pielęgnacją roślin:

Brak przycinania roślin, błędne przycinanie i „prowadzenie rośliny na wiele przewodników”

Młode rośliny, które dopiero kształtują swój pokrój mają tendencję do wybijania dodatkowych przewodników, szczególnie dotyczy to wszelkiego rodzaju żywotników i cyprysików. Pozostawianie ich samym sobie powoduje tymczasowy plus w postaci szybkiego zwiększania się obwodu rośliny jednak piękno to jest do pewnego momentu. Biorąc za przykład typowego żywotnika zachodniego „Smaragd” wiele przewodników jest jego atutem do tego momentu kiedy mając czasem 3, 4 i więcej przewodników(tj. osobnych pni rośliny w jednym drzewku), dorasta do wysokości ok. 2 metrów, po czym przychodzi obfita w śnieg zima, zlodowacenie i pod jego wpływem rozłamują się słabe wielo-przewodnikowe gałęzie drzewka. Skutki tego widać zwykle dopiero wiosną, choć niektórzy widząc co się dzieje próbują te rośliny obwiązywać sznurkami lub strząsać zalegający na górze śnieg. Aby zapobiec temu wystarczy jeden wiosenny zabieg przycinania dodatkowych przewodników. Wkrótce postaram się dodać zdjęcia.

Co gdy chcemy drzewko zatrzymać na określonej wysokości przycinając? Przycinając drzewko od góry powodujemy już sami to, że roślina będzie wybijała kolejne to przewodniki, które mogą stanowić w przyszłości odrębne pnie rośliny i prowadzić do sytuacji opisanej wyżej. Kwestia jest tego, aby zacząć ciąć w odpowiednim momencie. W przypadku formowania drzewka najlepiej jest zdecydować się wtedy na określoną wysokość, do której chcemy aby roślina przyrosła. Załóżmy, że chcemy 1,5 metrowy żywopłot w wybranej odmianie wysoko rosnącego żywotnika. Aby zatrzymać roślinę na tej wysokości należy prowadzić ją na jednym przewodniku i po uzyskaniu w tym przypadku 1,5 metra ściąć jej przewodnik i konsekwentnie ścinać ją już co rok lub częściej. Wtedy otrzymana forma rośliny zacznie rozrastać się na boki, mając jeden główny pień dzięki czemu nie będzie zagrożona corocznym rozłamywaniem się.

Na rozłamywanie się narażone są w szczególności pozostawione bez przycięcia w całym roku wegetacji rośliny formowane. Przykładowo cięte kule i inne formy z cyprysika i żywotnika: „na nogach”, świeczniki, bonsai itp.. Nieprzycięty cyprys-kula ze względu na czasem ponad 20 centymetrowe roczne przyrosty może się rozłamać jeśli nie zostanie co najmniej raz w roku przycięty w celu wzmocnienia jego korony. Często klienci mówią o przymarznięciu lub zbrązowieniu rośliny tego typu po zimie, a poza innymi czynnikami właśnie brak takiego przycięcia rośliny dodatkowo temu sprzyja.

Skontaktuj się z nami

Wyślij do nas maila z zapytaniem.

Tekst nieczytelny? Wygeneruj nowy. captcha txt